Bogdan Polanowski
"Bodek"






Moja przygoda z motocyklem zaczęła się na początku lat 70-tych. Wówczas mój tata miał  motor SHL na której uczył mnie w wieku 14 lat jeździć sadzając mnie z przodu i trzymając za nadgarstki, później  wyżej za łokcie, ramiona. To trwało około roku i mniej  więcej w wieku 15 lat już naprawdę umiałem jeździć, no ale oczywiście tata nie dawał mi  prowadzić samemu, bo nie miałem prawka. Czasem woziłem Tatę po bocznych drogach nabierając coraz większej wprawy. W tamtych czasach za zgodą rodziców zrobiłem prawo jazdy w wieku  16  lat, ale do 18-stego roku życia oprócz rodziców nie było można nikogo wozić. Ja z tego skorzystałem i zrobiłem to prawko jako 16-letni chłopak. Do roku 1975 jeździłem taty oraz kolegów motorkami. Wiosną 1975 roku kupiłem sobie za stypendium z Górnika MZ TROPHY 250 od naszego Wspólnego kolegi IRKA MAŁY. Niestety MZTKĄ pocieszyłem się bardzo krótko, gdyż jesienią tego samego roku upomniała się o mnie Armia i motorek musiałem sprzedać. Najdalszą moją podróż tym motocyklem odbyłem do narzeczonej-obecnej żony do Lublina. Po wyjściu z wojska kupiłem sobie Jawę 350, którą bujałem się kilka latek. Później  po sprzedaniu Jawy zaczęły się samochody, ale jednak klimat moto dalej mnie kręcił i po wprowadzeniu się do innego bloku, gdzie mieszka MOSIU, sentyment ponownie powrócił. Widząc Grzesia i jego kolegów jak podjeżdżają pod blok z jakiejś tam wyprawy postanowiłem, że dołączę do tego grona. No i dziś jeżdżę YAMASZKĄ.




 Serdecznie pozdrawiam lewą ręką i do zobaczenia  na trasie.
Bogdan









Powrót